|
-Architekt wnętrz- z artystycznym zacięciem. Pasjonat tworzenia przedmiotów umilających codzienność. Wszystkiego po troszku - i prawie wszystko na sprzedaż.
Zakładki:
Bliźniaczy blog
Bywam
Info
Kontakt
Tu znajdziesz moje prace:
Zaglądam, podglądam, poczytuję:
Tagi
|
niedziela, 01 stycznia 2012
Zupełnie przypadkiem wyprodukowałam hurtową ilość choinkowych sopelków (pomysł stąd) - jakoś tak się rozpędziłam przy krojeniu...
A skoro powstały, należało je zgodnie z przeznaczeniem wykorzystać, przez co tegoroczna choinka występuje na biało:
Zwisające elementy z miejsca wzbudziły zainteresowanie futrzastych, obyło się jednak (na szczęście) bez tradycyjnego uporczywego przemodelowywania wystroju drzewka:
Przy okazji życzenia wam, drodzy czytelnicy, wszystkiego, co najlepsze w najnowszym roku, dziękuję serdecznie tym, którzy włączyli się w głosowanie na forum KrakVet. Poznańskie wolontariuszki wygrały!
sobota, 24 grudnia 2011
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Kochani czytelnicy! Ruszyła ankieta na forum KrakVet. Głosowanie będzie trwało do 31 grudnia – podmiot, który uzyska największą liczbę głosów otrzyma pomoc w postaci wybranych karm i akcesoriów. Bardzo was proszę o głosy dla wolontariuszek z poznańskiego dworca PKP i PKS, wygrana bardzo pomogłaby im w opiece nad dwoma dużymi stadami kotów. Głosowanie wymaga tylko zalogowania się na forum (edit: ze względu na podejrzenie stosowania automatów do głosowania aktualnie oddanie głosu wymaga napisania przynajmniej jednego postu) - dla was to chwila, dla dziewczyn ogromna szansa na pomoc, której bardzo potrzebują. Poproście znajomych, każdy głos zwiększa szanse dziewczyn (i ich podopiecznych kotów) na wygraną. Do prośby dołącza się Dunia - pochodząca z dworca i dzięki pomocy wolontariuszek od roku tuptająca radośnie (i głośno) po naszej podłodze.
sobota, 17 grudnia 2011
niedziela, 20 listopada 2011
Dziś będzie torbowo, przy czym torby mają metrykę różną, zbliżoną do dojrzałej...
Kilka detali:
I pomponiasta broszka zamiast wisienki na torcie:
piątek, 11 listopada 2011
Bardzo już zaległe koronki, zagubione w zakamarkach pudełka tak długo, że założyły związki zawodowe i jęły domagać się ujawnienia światu. Ujawniam zatem - będzie różowo!
Róże różane - cieszą już Marysię:
Dwa maleństwa:
Różem dzwoniące:
czwartek, 03 listopada 2011
Wokół rosną kominy. Szyte, dziergane, wzorzyste, jednobarwne, kolorowe, stonowane, wełniane, bawełniane, po prostu las kominów! No i ja też mam. Całkiem własne, całkiem recyclingowe i całkiem praktyczne.
Elementem odmładzającym metrykę są guziki...
Ex-koszulka, a nawet dwie - jedna na karę zasłużyła podjeżdżaniem wyżej nerek (a przecież nie wyrzucę takiego fajnego wzoru z koralików!), a druga - niekontrolowanym rozrostem w obwodzie:
Resztka wełny odpłaszczykowej i ex-koszula (z cudnej w dotyku mięciutkiej szarej bawełny i o kroju tak zbliżonym do mundurka harcerskiego, że aż się chciało drużynę zakładać i beret):
z guzikami własnymi, a jakże:
piątek, 28 października 2011
wtorek, 25 października 2011
Dotychczas nie szyłam patchworków - zszywanie łatek wydawało mi się zbyt żmudne, zupełnie nie na mój brak cierpliwości, a efekty zbyt rustykalne. Ale na forum pojawiła się akcja szycia paneli na poduszki - dziewczyny na spotkaniu gdańskim przerobią je na poszewki dla dzieci z oddziału onkologicznego i przekażą małym pacjentom w ramach mikołajkowego prezentu. Jak mogłam się nie włączyć? Tym sposobem popełniłam swoje pierwsze "paczłorki":
sobota, 22 października 2011
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||