Jak w niebanalny sposób wprowadzić w życie odrobinę magii.
czwartek, 15 września 2011

Tagi: gotye
13:11, al-veaenerle , aktualności
Link Komentarze (1) »
środa, 14 września 2011

Kolejne recyclingowe ciuchy - dawno już zrobione, ale dopiero teraz pogoda umożliwia ich pokazanie bez spocenia się na samą myśl o ubraniu.

Spódnica wełniana - intensywnie skrócona i pozbawiona pseudomeksykańskiej wstawki (która zostanie oczywiście stosownie wykorzystana w stosownym czasie) i frędzli (które wykorzystane zostaną być może...), z dodanymi ważkami z koralików. Wbrew obawom nie wygląda z owadami zbyt frywolnie i przystoi również "pani od psychologii" ;) Bluzka z długaśnej koszuli, znacznie zwężona, z dodanym wiązaniem i wymienionymi guzikami - to oficjalny debiut moich guzików (pękam z dumy).



Druga spódnica, z cienkiego sztruksu - w oryginale była (mimo stosunkowo dużego rozmiaru) absurdalnie wąska i miała rozpierdzielnik od kostek do kolan, który po dwóch krokach samorzutnie wydłużał się sięgając połowy ud. A ponieważ nie lubię świecić majtami, spacyfikowałam ciuch wstawką z wełny parzonej i koronką dla kontrastu, a przy okazji skróciłam, żeby dało się w nim swobodnie chodzić i wyczyniać inne cuda (np. biegi przełajowe na autobus). Bluzka z powiększonym-i-zmiejszonym dekoltem i kwiatkami z mojego ukochanego hana-ami.



Bluzka - w oryginale kangurka z dekoltem typu duszącego. Zamieniłam kieszeń na aplikację i dodałam wyściółkę kaptura (który pełni funkcję stricte ozdobną, bo mieści się w nim zaledwie płat potyliczny), powiększając nieco rozcięcie z przodu dla zwiększenia komfortu użytkowania.


18:53, al-veaenerle , szyję
Link Komentarze (3) »
niedziela, 11 września 2011

Dzisiaj chwalę się spódniczkami, lubię je bardzo i chyba po nich najbardziej widać, jak zmienia się mój styl. Kiedyś nosiłam wyłącznie czarne (jak zresztą wszystko inne), długie i zamaszyste (kilka z nich do dziś mam i użytkuję, ale ze znacznie mniejszą częstotliwością...). Kilka lat temu wzięło mnie na kolory i, jak widać na załączonych obrazkach, trzyma mnie dalej. Z czasem brzeg spódnicy zaczął też wędrować w górę, skokami, bo nic mi tak nie skraca optycznie nóg, jak długość 3/4 (co przy moich "rowerowych" łydkach jest niezbyt przyjemne). Więc prosto z kostek spódnice powędrowały do kolan, ewentualnie ciut przed nie. Dalej już raczej nie pójdzie, ale ci, co mnie znają od lat wiedzą, jak wielka to zmiana ;-)

Spódnica pierwsza w ogóle - cudny batyst w kwiaty i zmodyfikowany wykrój 2E z Diany 2/2011:

 

Burda 6/2011 i model 117A, czyli próbuję się z kontrafałdami, w komplecie z bluzeczką ze znanego już batystu (Diana 2/2011 model 3E z dodanymi tasiemkami, żeby się ładniej układał i ogólnymi poprawkami wykroju):

Jak na taką ilość materiału przystało, spódnica w sam raz do kręcenia się:

 

I ostatnio uszyta, wykrój papavero. Materiał kupiłam w sieci i w ogóle nie zajarzyłam, że jest w dziurki, byłam święcie przekonana, że to nadrukowane plamki, więc miały być z niego spodnie. Kontakt osobisty zmienił przeznaczenie tkaniny. Spódnica jest prościutka, ot, zwykłe A, ale bardzo ją lubię. No i wreszcie mam zieloną!


11:39, al-veaenerle , szyję
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 września 2011

Dawno nie lepiłam, a jak już ulepiłam, to się nie mogłam zabrać do zdjęć, a przecież jest się czym pochwalić. Na guziki mnie mianowicie wzięło. Kolorowe, soczyste i moje własne.

Wykorzystałam wreszcie matryce zrobione kiedyś tam dawno i ilości prawie przemysłowej, ze względu na ograniczoną pojemność piekarnika (oraz ograniczone siły przerobowe - dwa dni lepiłam, a później tydzień mi to jeszcze ręce wypominały) nie wszystkie, a chyba nawet nie większość.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I tak powolutku je wykorzystuję. A to do kwiatka doszyję, a to wymienię guziki w bluzce, a to yoyo wykończę... W dni, w które świat przypomina burą szmatę zarzuconą na okno, otwieram sobie pudełko z nimi i chłonę kolory, wzory, faktury... i od razu mi się humor poprawia :-)

Tagi: Fimo guziki
10:45, al-veaenerle , ulepce
Link Komentarze (11) »
czwartek, 01 września 2011

Jesienną wymiankę organizuje też Luna - zapisy do 30. września.

 

Luna kusi również niespodzianką pachnącą bzem:

Tagi: candy swap
21:19, al-veaenerle , aktualności
Link Komentarze (1) »

W Pistacjach i Malinach zapisy na złotą wymiankę - do 27. września można stawać w kolejce.

Tagi: swap
11:46, al-veaenerle , aktualności
Link Dodaj komentarz »
środa, 31 sierpnia 2011

Trochę się u mnie zakurzyło w temacie frywolitek, bo i czas wakacyjny spędzałam głównie na szyciu. Ale w międzyczasie wyplątałam trochę koronek. Na pierwszy rzut idą owale, moja ulubiona ostatnio forma.

Kurczaczki:


Z nutką dekadencji:


Pomarańcz i już:


The ocean:


Chilli con carne:

 

A sOWLshine kusi niebieskościami!



21:04, al-veaenerle , frywolitki
Link Komentarze (1) »
wtorek, 30 sierpnia 2011

Bluzeczki z Burdy 6/2011 (model 106). Przedłużane, bo oryginał jest ewidentnie dla tych, co lubią mieć pępek na wierzchu.

W wersji lnianej i z przerabianą spódnicą (pszczółki są wyklejone koralikami + koronka + paski wełny na boczkach):


 

i bawełnianej, wybitnie letniej, określonej przez Geda mianem hawajki:

Tagi: bluzka burda
20:06, al-veaenerle , szyję
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 sierpnia 2011

...u Weraph

Tagi: candy
17:07, al-veaenerle , aktualności
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 sierpnia 2011

Do wygrania w candy Kasi "Kitty" Jarosz - torebek wszak nie może być za dużo, nawet jeśli specjalnie na nie zaprojektowana szuflada odmawia dalszej współpracy...

Tagi: candy
16:56, al-veaenerle , aktualności
Link Dodaj komentarz »
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
Bywam
Info
Kontakt
Pracownia krawiecka
Tu znajdziesz moje prace:
Zaglądam, podglądam, poczytuję: