Jak w niebanalny sposób wprowadzić w życie odrobinę magii.

malowane

poniedziałek, 23 listopada 2009
może i to nie do końca malowanie, ale pędzel był w użyciu. i farby też...

batik z poznańskiego spotkania (artystycznie uwieszony na mojej malowniczej furtce ;-)):



i z bardziej bliska:




nie mam jeszcze zielonego pojęcia, jak go wykorzystać, po głowie chodzi mi jakaś aplikacja, albo fragment torby... na pewno coś, czego za często prać nie będę, coby kolory zachować.
wtorek, 03 listopada 2009
moździerz z odzysku, przerobiony w czasie, kiedy miałam fazę na chińszczyznę - napisy zerżnęłam z kubka, nie wiem nawet, czy są sensowne... ale ładnie wyglądają :-D a ja z tym praktycznym naczynkiem czuję się jak prawdziwa czarownica - dopóki nie dostałam większego, kamiennego, to właśnie w nim przygotowywałam mieszanki ziołowe i przyprawowe:


poniedziałek, 02 listopada 2009
przy okazji przeprowadzki wyszły na jaw naczynia malowane kiedyś, kiedyś - resztka z całej serii, która magicznym sposobem rozlazła się po rodzinie ;-)

pszczółki - wzorek dziecinny troszku, ale bardzo go lubię. a herbata pita w tej filiżance wydaje się jakby słodsza...:




talerzyk leżał i leży. z resztek farby, które zostały na palecie, a szkoda było spłukać...:



odcień metalicznej zieleni świetnie skontrastował wzory żłobione trzonkiem pędzla:


sobota, 15 sierpnia 2009
Na moim ulubionym forum nowa zabawa (no dobra, nowa była jakieś dwa miesiące temu, ale kto by tam liczył...) - wymiana kart do albumów.
Moja pierwsza zaszła z Sasillą - tak wygląda zrobiona przeze mnie karta - tytuł albumu to "Zwierciadło".



Bardzo fajnie mi się nad nią pracowało, chociaż przechodziłam przez skrajne stany emocjonalne, od totalnego zniechęcenia do euforii... Po wyschnięciu farby uznałam, że praca nadaje się do wysłania, niezła wyszła ;)
środa, 08 lipca 2009
Na moim ulubionym forum skończyła się niedawno kolejna wymianka - "Zawsze przy sobie". Maszyna losująca przydzieliła mi Sasillę, której postanowiłam sprezentować lusterko do torebki, oczywiście własnoręcznie zdobione:



A przy okazji opracowywania wzoru powstał materiał na kolczyki do kompletu:


Z tego, co wiem, całość się nowej właścicielce spodobała :)



A ja dostałam od Kigi niezwykłej urody przybornik na szydełka i nici oraz bransoletkę w cudnych kolorach:













Poza tym, że piękny, jest szalenie praktyczny i baardzo pojemny :-D Tak namiętnie go używam, że już oderwałam jeden guzik...
niedziela, 12 kwietnia 2009
...uruchamiam się i wydziubuję pisanki. zawsze tylko kilka, bo domownikom jest je żal zjadać i leżą do sierpnia. najczęściej właśnie wtedy eksplodują... kilka lat temu przypadkiem wypracowałam sposób: rysowanie frezarką do paznokci (na głowę bije skrobanie nożykiem, a to jedyna okazja, kiedy jej używam) i o dziwo bardzo to lubię (choć normalnie do rysowania podchodzę jak do jeża, nie umiem i już). może dlatego, że nikt tu nie wymaga precyzji ;-)
święconkowe jaja w pięknych okolicznościach przyrody:





i okoliczności, którym nie mogłam się oprzeć...




czwartek, 05 lutego 2009

Niedawno na forum Craftladies miała miejsce wymianka pod patronatem kolorów. Wylosowałam Orian, a ponieważ całkiem niedawno wymieniałam się z nią biżuteryjnie, chciałam zmontować coś innego. W chwili olśnienia (a co, posiadam takie!) dotarło do mnie: filiżanka!

Mam nadzieję, że Orian używa jej z przyjemnością :-D

czwartek, 24 kwietnia 2008

brązowo-niebieskie (sprzedane):

indyjskie pamlety:

kwieciste słońce (sprzedane):

malwy:

meksykańskie pasy (sprzedane):

nagietki:

niebieskie kwiaty (sprzedane):

pachnący groszek:

ptaszki:

tulipany (sprzedane):

znajdziesz je w galerii Ludowo Mi :-)

poniedziałek, 21 kwietnia 2008

celtycka wariacja:

czerwone węzły (te kolczyki są już u Anety):

jamajskie klimaty:

grecki labirynt:

prądy morza martwego:

klasyczny akant:

plecionka z zielonej wyspy:

złoto celtów (sprzedane):

znajdziesz je w galerii Wylęgarnia :-)

afrykańskie kłącza:

arabeski:

arabskie mozaiki:

azteckie koła (sprzedane):

grecki laur (sprzedane):

hinduskie ptaki (sprzedane):

indyjski przepych (sprzedane):

lazurowa łąka (sprzedane):

meksykański pled I:

meksykański pled II:

rosyjskie kwiaty (te kolczyki są już u Ani):

rzymskie dęby (sprzedane):

znajdziesz je w galerii Wylęgarnia :-)

 
1 , 2
| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zakładki:
Bywam
Info
Kontakt
Pracownia krawiecka
Tu znajdziesz moje prace:
Zaglądam, podglądam, poczytuję: